a jakże zostałam jak najbardziej a ja sklerotyczka zapomniałam całkiem się tym wszystkim pochwalić :( Przepraszam Was kochane.To dlatego ze miałam taki ciężki okres wtedy... :( A potem pokładłam sobie wszystko ładnie w witrynie i ZAPOMNIAŁAM :( Wiem ze jestem okropna ale wiedzcie ze ja bardzo wszystkim si ciesze i dziękuję BARDZO serdecznie :* Nie wszystkim zdołałam się jeszcze całkowicie odwdzięczyć ale jak wiadomo co się odwlecze to nie uciecze i pracuje nad tym ;)
Najpierw serwety od Alinki
Sa przecudne i jak dopracowane ....a te ananaski!!!!Nie wiedziałabym jak się nawet do takiej serwety zabrać!!! mam ja co dzień na widoku i się napawam jej widokiem :* Alinko jesteś wielka!!!
Teraz są niesamowitości jakie przysłała mi Ania :
Same widzicie jakie cuda!!!Aniu ty wiesz jak ja Cie cenie!!! Jesteś niesamowicie uzdolniona ...we wszystkim!!!Dziękuję :*
Mam tez cudności od Agnieszki : Znacie na pewno jej blog!!!Wszystko czego się dotknie ta dziewczyna zamienia się w złoto!!! Dziękuję Aguś!!!
Na dziś to już tyle... ale wlasnie przypomniało mi się ze jeszcze jeden delikwent czeka na obfoccenie i pokazanie...O JA Nieszczęsna!!!!!!!!!!!!!!! Milego dnia Wam życzę :*
środa, 27 czerwca 2012
wtorek, 26 czerwca 2012
Elizabeth.... :)
Moja kolejna dziewczynka :) Również wyprodukowana w Niemczech w latach przedwojennych. Sygnowana jest Schoenau & Hoffmeister 170 i jest chyba największą z mojej skromnej kolekcji antycznych lal.
Niedługo zademonstruje wam kolejnego bobasa ale żeby was nimi nie zanudzić to pokaże Wam to co rozgrzewa moje serce ;) Pozdrowienia :*
Niedługo zademonstruje wam kolejnego bobasa ale żeby was nimi nie zanudzić to pokaże Wam to co rozgrzewa moje serce ;) Pozdrowienia :*
czwartek, 21 czerwca 2012
Maxim...OOAK mini Baby
Dzisiaj znów bobasek...jak to zwykle u mnie ;) Tym razem ok.12 cm Maxim. Wykonany z Sculpey living doll .
Mam nadzieje ze Wam sie spodoba :)
Bardzo dziękuję Wam za Wasze odwiedziny :* Nie tylko tym którzy zostawiają komentarze ale i tym którzy podglądają mnie anonimowo :) Tym bardziej mi milo ze są tacy ,którzy zaglądają częściej niż jednokrotnie :) Dziękuję BAAARDZO ze jesteście!!!!!
Mam nadzieje ze Wam sie spodoba :)
Bardzo dziękuję Wam za Wasze odwiedziny :* Nie tylko tym którzy zostawiają komentarze ale i tym którzy podglądają mnie anonimowo :) Tym bardziej mi milo ze są tacy ,którzy zaglądają częściej niż jednokrotnie :) Dziękuję BAAARDZO ze jesteście!!!!!
niedziela, 17 czerwca 2012
Amala ...OOAK mini Baby
Pragnę przedstawić Wam Amale.Mala dziewczynkę w kostiumie króliczka :) jest to modelowana główka w nieściągającym sie kostiumie. Wymodelowałam ja z sculpey living doll a ma coś ok. 15 cm wielkości( nie wliczając odstających uszu królika :) )
Pozdrawiam Was niedzielnie :*
Pozdrawiam Was niedzielnie :*
piątek, 15 czerwca 2012
Annatina.... :)
Jeszcze nie mam nic do opublikowania na blogu co zrobiłam własnoręcznie. Dlatego pokaże wam kolejna piękność z mojej malej kolekcji. Jest to przedwojenna sygnowana lalka niemiecka z Sonneberger Porzellanfabrik .
Główka trochę zniszczona i łatana przeze mnie ( miała pękniecie na wylot biegnące przez pol policzka)- teraz prawie niewidoczne. Ciało to stara reprodukcja wykonana z drewna z ruchomymi stawami.Włosy tez nie nadawały się do użycia takie były zniszczone dlatego zastąpiła ja peruka z prawdziwych włosów nowszej daty ;)
i drugie zdjęcie z przerobiona ciut sukienka :) Mnie się ta druga wersja bardziej podoba :)
Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedziny i każde mile słowo :* Życze wam cudnego weekendu :*
Główka trochę zniszczona i łatana przeze mnie ( miała pękniecie na wylot biegnące przez pol policzka)- teraz prawie niewidoczne. Ciało to stara reprodukcja wykonana z drewna z ruchomymi stawami.Włosy tez nie nadawały się do użycia takie były zniszczone dlatego zastąpiła ja peruka z prawdziwych włosów nowszej daty ;)
i drugie zdjęcie z przerobiona ciut sukienka :) Mnie się ta druga wersja bardziej podoba :)
Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedziny i każde mile słowo :* Życze wam cudnego weekendu :*
wtorek, 12 czerwca 2012
Helenka.... :)
Wróciłam,wypoczęta po urlopie .Brakowało mi tylko moich robotek wiec zaraz po przyjeździe wpadłam do pokoju zobaczyć czy wszystko jest na swoim miejscu. Brakowało mi tez moich lal.... lubię na nie patrzeć i często zastanawiam się do kogo wcześniej należały i jaka przebyły drogę żeby dotrzeć do mnie...
Zabrałam się już tez do modelowania i szydełkowania i innych rzeczy, i plątam się we wszystkim bo nie mogę nacieszyć się i nasycić tym moim robótkowym światem :D jak na razie wszystko pozaczynane i nic nie skończone ;)
Dzis pokaże Wam moja Helenkę...przynajmniej ja tak ja ochrzciłam na cześć mojej babci...jak nazywały ja inne wcześniejsze właścicielki nie wiem...Jest to polska celuloidowa lalka przedwojenna z kaliskiej fabryki Adama Szrajera (sygnowana ASK)
Moc serdeczności dla Was :*
Zabrałam się już tez do modelowania i szydełkowania i innych rzeczy, i plątam się we wszystkim bo nie mogę nacieszyć się i nasycić tym moim robótkowym światem :D jak na razie wszystko pozaczynane i nic nie skończone ;)
Dzis pokaże Wam moja Helenkę...przynajmniej ja tak ja ochrzciłam na cześć mojej babci...jak nazywały ja inne wcześniejsze właścicielki nie wiem...Jest to polska celuloidowa lalka przedwojenna z kaliskiej fabryki Adama Szrajera (sygnowana ASK)
Moc serdeczności dla Was :*
niedziela, 20 maja 2012
Felix...OOAK mini baby
Nakręciłam się ostatnio a może po prostu dostałam weny ;)W każdym razie rzuciłam się na pozaczynane projekty i kończę je w dzikim pedzie ;) Zaczęłam tez nowe ale nie wiem czy uda mi się cokolwiek pokończyć przed urlopem ;)
Dzis malutki Felix...albo nie taki znów malutki bo w porównaniu z 3 czy 4 cm maleństwami to prawdziwy gigant.Ma ok 6,5 cm wielkości...prawda jaki duży!!! ;)
A tu razem z siostrzyczka Sonja :)
Dziękuję Wam za odwiedziny oraz kazde mile slowo zostawione po sobie :* oraz życzę cudownej niedzieli :*
Dzis malutki Felix...albo nie taki znów malutki bo w porównaniu z 3 czy 4 cm maleństwami to prawdziwy gigant.Ma ok 6,5 cm wielkości...prawda jaki duży!!! ;)
Dziękuję Wam za odwiedziny oraz kazde mile slowo zostawione po sobie :* oraz życzę cudownej niedzieli :*
sobota, 19 maja 2012
Wózek... :)
Ostatnio nie miałam znów czasu na nic...jak to przy dzieciach zawsze coś wypadnie co nie pozwala skupić się na niczym poza nimi ;)
Pokaże wam wiec tylko coś co już dawno temu zrobiłam dla jednej z moich miniaturek a co jeszcze nie zostało pokazane na blogu ;) wózek dla ok 4 cm miniaturki niemowlaczka. maleńki w sam raz dla Calineczki ;)
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę cudnego weekendu :)
Pokaże wam wiec tylko coś co już dawno temu zrobiłam dla jednej z moich miniaturek a co jeszcze nie zostało pokazane na blogu ;) wózek dla ok 4 cm miniaturki niemowlaczka. maleńki w sam raz dla Calineczki ;)
środa, 25 kwietnia 2012
Sonja mini OOAK baby
Sonja ma ok 7 cm wielkości i jest wykonana z sculpey living doll. Włoski jak zwykle z wełny owcy tybetańskiej.Nie wiem co mogłabym jeszcze o niej napisać.Jest słodka i żadne zdjęcie nie potrafi oddać całego jej uroku.Pozdrawiam was bardzo serdecznie :*
Nie mogłam się zdecydować na któreś zdjęcie wiec wkleiłam wszystkie ;)
Nie mogłam się zdecydować na któreś zdjęcie wiec wkleiłam wszystkie ;)
Lala i Miś... :)
Akurat skończyłam nowego bobaska ale zanim pochwale się nim na blogu chce Wam pokazać moja lale i misia :) lala nie jest jakaś antyczna ale już jest ze mną kilka lat i bardzo się do niej przywiązałam :)Nie ma certyfikatu ale ma numer na karku jest 15 z 1500 sztuk.Ma coś ok. 80 cm wielkości i jest z porcelany.Nie wiem nic o niej wiec gdyby ktoś coś wiedział to bardzo bym się ucieszyła gdyby się ta wiedza ze mną podzielił :*
Za to misio jest już misiowym dziadkiem bo ma pewnie z 60 może 70 lat ...a może mniej... ok 50 cm wielkości .W każdym razie wypchany jeszcze trocinami i bardzo słodki :) Nabyłam go kiedyś na targu staroci...smutno patrzył z jakiegoś kartonu wiec go przygarnęłam :) Pozdrawiam Was serdecznie :)
Za to misio jest już misiowym dziadkiem bo ma pewnie z 60 może 70 lat ...a może mniej... ok 50 cm wielkości .W każdym razie wypchany jeszcze trocinami i bardzo słodki :) Nabyłam go kiedyś na targu staroci...smutno patrzył z jakiegoś kartonu wiec go przygarnęłam :) Pozdrawiam Was serdecznie :)
czwartek, 12 kwietnia 2012
Kathy... :)
Ostatnio mam mało czasu na modelowanie bo zajęłam się restauracja moich małych pupilków. Wiecie co...odwiedzam rożne blogi i normalnie zakochuje się w przeróżnych lalkach...eh i potem jakimś dziwnym zrządzeniem losu trafia się okazja nabycia podobnej ślicznotki...i co tu robić???
Oczywiście nie wszystkie moje nabytki potrzebują naprawy jak np. Kathy. Cudo dosłownie!!! Wszystkie moje perełki kocham bardzo i w wolnej chwili oglądam ,dotykam i zachwycam się od nowa :)
Jest to laleczka Armand Marseille 2966. 2/0X./1 czyż nie słodka ??
Oczywiście nie wszystkie moje nabytki potrzebują naprawy jak np. Kathy. Cudo dosłownie!!! Wszystkie moje perełki kocham bardzo i w wolnej chwili oglądam ,dotykam i zachwycam się od nowa :)
Jest to laleczka Armand Marseille 2966. 2/0X./1 czyż nie słodka ??
Pozdrawiam Was serdecznie :)
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
Becik dla Stelli... :)
Kazano mi ubrać cieplutko Stelle wiec czym prędzej wyprodukowałam jej odpowiedni becik i czapeczkę ;)
mam nadzieje ze tym razem malusia nie zmarznie ;)
Moc serdeczności dla Was :*
mam nadzieje ze tym razem malusia nie zmarznie ;)
Moc serdeczności dla Was :*
piątek, 30 marca 2012
Stella.....OOAK mini Baby
Jak mnie nie ma to nie ma ale jak już się pojawię to z rozpędu wklejam co mam ;) Szkoda ze dzień dziś okropny na zdjęcia....Niestety nie mam cud aparatu tylko zwykłego digitala ,który w dodatku ma nastroje... (wole oczywiście wersje ze robi zdjęcia z "efektami" od razu....niewyraźne ;) ) Później ratowałam je na Picassa ale i tak nie za wiele widać ;)
Obfocilam wiec moim "efektowym" aparatem maluszka ,któremu nadałam imię Stella. Coraz trudniej idzie mi wymyślanie imion bo tyle tych mini stworzyłam ze już straciłam rachubę ale imion o ile się da nie lubię powtarzać...przynajmniej nagminnie :)
Malutka ma ok 4,5 cm wielkości ale jest tak skurczona ze raczej wielkością dorównuje 6 cm niemowlęciu ;)
Wymodelowałam ja z Sculpey Living Doll. Włoski z wełny owcy tybetańskiej.
Jeszcze kilka zdjęć zrobionych dzień później .... Przy słonecznej pogodzie to i zdjęcia całkiem inne wychodzą ;)
Dziękuję ze jesteście i przesyłam deszczowo zimowe pozdrowienia :*
Obfocilam wiec moim "efektowym" aparatem maluszka ,któremu nadałam imię Stella. Coraz trudniej idzie mi wymyślanie imion bo tyle tych mini stworzyłam ze już straciłam rachubę ale imion o ile się da nie lubię powtarzać...przynajmniej nagminnie :)
Malutka ma ok 4,5 cm wielkości ale jest tak skurczona ze raczej wielkością dorównuje 6 cm niemowlęciu ;)
Wymodelowałam ja z Sculpey Living Doll. Włoski z wełny owcy tybetańskiej.
Jeszcze kilka zdjęć zrobionych dzień później .... Przy słonecznej pogodzie to i zdjęcia całkiem inne wychodzą ;)
Alice...mini OOAK baby rabbit
W końcu biedna Alice doczekała się wykończenia ....oczywiście na początku nie miała być zajączkiem ale tak się złożyło i tak już zostało ;) Nie przesadzę jeśli powiem ze zaczęłam ja robić rok temu...ale praca utknęła w toku i dopiero teraz udało mi się bidule złożyć do kupy ;)
Główka wymodelowana z prosculpt ; oczki mojej produkcji jeszcze stara wersja ..(widać ile ta główka leżała...) Włoski ciemne z wełny owcy tybetańskiej a ciałko wyszydełkowane z wełny pierzastej w pięknym kremowym kolorze.Cala laleczka ma ok. 15 cm. Zresztą co będę się rozpisywać ;) Zobaczcie sama :)
Dziękuję Wam za odwiedziny i opinie :* oraz życzę miłego dnia :*
Główka wymodelowana z prosculpt ; oczki mojej produkcji jeszcze stara wersja ..(widać ile ta główka leżała...) Włoski ciemne z wełny owcy tybetańskiej a ciałko wyszydełkowane z wełny pierzastej w pięknym kremowym kolorze.Cala laleczka ma ok. 15 cm. Zresztą co będę się rozpisywać ;) Zobaczcie sama :)
Dziękuję Wam za odwiedziny i opinie :* oraz życzę miłego dnia :*
piątek, 23 marca 2012
nowa twarzyczka.... :)
No tak przynudzam z ta moja Lilly ale zanim zabiore sie za konczenie kolejnych laleczek czy misiow...kolejka mi sie juz zrobila bo co chwilka zyczynam cos nowego ;) to postanowilam dodac jej troche kolorytu.
Przypuszczam ze to jednak repro bo choć ma sygnaturę to w gruncie rzeczy jest poskładana do kupy z rożnych części :) Mimo to kocham ja baaaardzo.No tak wiec podmalowałam ja jak poradziła blogowa koleżanka , nieco nieudolnie i nie fachowo ale co mi tam ;) Zmieniłam oczy na mniejsze o rozmiar i bardziej w odcieniu zieleni .Popatrzcie wg mnie jest różnica na korzyść ;) Niedługo postaram się coś jej uszyć do ubrania wiec nastawcie sie na jeszcze jedna Lilly odsłonę :D
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego dnia :*
Przypuszczam ze to jednak repro bo choć ma sygnaturę to w gruncie rzeczy jest poskładana do kupy z rożnych części :) Mimo to kocham ja baaaardzo.No tak wiec podmalowałam ja jak poradziła blogowa koleżanka , nieco nieudolnie i nie fachowo ale co mi tam ;) Zmieniłam oczy na mniejsze o rozmiar i bardziej w odcieniu zieleni .Popatrzcie wg mnie jest różnica na korzyść ;) Niedługo postaram się coś jej uszyć do ubrania wiec nastawcie sie na jeszcze jedna Lilly odsłonę :D
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego dnia :*
niedziela, 18 marca 2012
Lilly.... :)
Od razu zastrzegam ze Lilly nie jest mojej produkcji .... ;) Kiedy powstawała nie było mnie nawet na świecie ...całkiem możliwe ze nawet mojej mamy nie było jeszcze....
Nie pisałam Wam chyba ze oprócz tego ze uwielbiam robić lale to lubię je tez zbierać.... Nie żeby od razu jakaś gigantyczna kolekcja ale...czasem nie mogę się powstrzymać i kupie jakieś cudo ,które podbiło moje serce :D
Najbardziej lubię grzebać na targach staroci.... a nóż wpadnie w ręce jakaś sierotka ,która czeka żeby ja przygarnąć!
W taki właśnie sposób trafiła do mnie Lilly. Mozliwe ze jest to oryginalny bardzo stary Kestner, JDK . Głowę i raczki do łokcia ma z pięknej jasnej porcelany reszta wykonana z drewna albo masy drewnopodobnej.Ma stawy podobne do BJD co pozwala ułożyć ja w dowolnej pozycji. Jest w naprawdę świetnym stanie i przypuszczam ze długo zostanie ze mną :)
Chciałabym zdobyć dla niej odpowiednie ubranko ale jeszcze nawet nie mam pomysłu gdzie ;)
Zobaczcie czyż nie jest słodka ?? :)

Na tym zdjęciu sygnatury niestety prawie nic nie widać ale lepiej się nie da zrobić :/dopiero na zdjęciu widać po bokach jakieś znaczki...wiec może to wcale nie oryginał ;) Ale i tak cudny :)
Moc serdeczności Dla Was :)
Nie pisałam Wam chyba ze oprócz tego ze uwielbiam robić lale to lubię je tez zbierać.... Nie żeby od razu jakaś gigantyczna kolekcja ale...czasem nie mogę się powstrzymać i kupie jakieś cudo ,które podbiło moje serce :D
Najbardziej lubię grzebać na targach staroci.... a nóż wpadnie w ręce jakaś sierotka ,która czeka żeby ja przygarnąć!
W taki właśnie sposób trafiła do mnie Lilly. Mozliwe ze jest to oryginalny bardzo stary Kestner, JDK . Głowę i raczki do łokcia ma z pięknej jasnej porcelany reszta wykonana z drewna albo masy drewnopodobnej.Ma stawy podobne do BJD co pozwala ułożyć ja w dowolnej pozycji. Jest w naprawdę świetnym stanie i przypuszczam ze długo zostanie ze mną :)
Chciałabym zdobyć dla niej odpowiednie ubranko ale jeszcze nawet nie mam pomysłu gdzie ;)
Zobaczcie czyż nie jest słodka ?? :)
Na tym zdjęciu sygnatury niestety prawie nic nie widać ale lepiej się nie da zrobić :/dopiero na zdjęciu widać po bokach jakieś znaczki...wiec może to wcale nie oryginał ;) Ale i tak cudny :)
Moc serdeczności Dla Was :)
spóźniona....
Obiecywałam sobie już od nie wiem kiedy ze w końcu pokaże W moim kąciku to wszystko co dostałam w drodze wymianek.
Nie wiem czemu ale ostatnimi czasy trwa u mnie wieczność cala zmuszenie się do zrobienia zdjęć, obrobienia ich w sposób nadający się do opublikowania i umieszczenie na blogu.....porażka ale obazujaca moje trwające od jakiegoś czasu samopoczucie i osłabienie.
Nie jest to wszystko co mam do pokazania ale w najbliższym czasie to uzupełnię.
Pragnę przeprosić ze tak długo mi to zajęło i nie znaczy ze mi się coś nie podoba wiec nie pokazuje.. ... wręcz przeciwnie...wszystko jest prześliczne i trzymam to jak prawdziwy skarb :) dziękuję jeszcze raz.
Najpierw w porządku całkowicie nie chronologicznym....przypadkowym ;) Piękną herbaciarka od Magdy
Bardzo Ci za nią dziękuję jest niepowtarzalna :)
Dostałam również od Arlety piękną herbaciarkę szczotkę ozdobiona technika Decoupage oraz notesik :) Atletko dziękuję bardzo serdecznie :)
Od Hani Niesamowite talerze...zobaczcie sami!!!! Podziwiam je nieustannie bo sa naturalnie na widoku jak wszystko co dostaje :) Haniu dziekuje :*
To nie wszystko na dzis...sa jeszcze maluszki jakie dostalam od Alicji
Slodziaki co nie?? :D Dziekuje za wszystko baaaardzo serdecznie. Ciag dalszy chwalenia sie nastapi ;) Pozdrawiam wszystkich zagladajacych w moje skromne progi zyczac cudnej niedzieli :*
Nie wiem czemu ale ostatnimi czasy trwa u mnie wieczność cala zmuszenie się do zrobienia zdjęć, obrobienia ich w sposób nadający się do opublikowania i umieszczenie na blogu.....porażka ale obazujaca moje trwające od jakiegoś czasu samopoczucie i osłabienie.
Nie jest to wszystko co mam do pokazania ale w najbliższym czasie to uzupełnię.
Pragnę przeprosić ze tak długo mi to zajęło i nie znaczy ze mi się coś nie podoba wiec nie pokazuje.. ... wręcz przeciwnie...wszystko jest prześliczne i trzymam to jak prawdziwy skarb :) dziękuję jeszcze raz.
Najpierw w porządku całkowicie nie chronologicznym....przypadkowym ;) Piękną herbaciarka od Magdy
Bardzo Ci za nią dziękuję jest niepowtarzalna :)
Dostałam również od Arlety piękną herbaciarkę szczotkę ozdobiona technika Decoupage oraz notesik :) Atletko dziękuję bardzo serdecznie :)
Od Hani Niesamowite talerze...zobaczcie sami!!!! Podziwiam je nieustannie bo sa naturalnie na widoku jak wszystko co dostaje :) Haniu dziekuje :*
To nie wszystko na dzis...sa jeszcze maluszki jakie dostalam od Alicji
Slodziaki co nie?? :D Dziekuje za wszystko baaaardzo serdecznie. Ciag dalszy chwalenia sie nastapi ;) Pozdrawiam wszystkich zagladajacych w moje skromne progi zyczac cudnej niedzieli :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)























