Goście

Translate

piątek, 29 stycznia 2010

Sisi...

Posiedziałam znowu wczoraj pól nocy ;) i jestem z siebie bardzo zadowolona bo podgoniłam duzo pozaczynanych prac :D

Do tego skończyłam zajączka obiecanego mojej córci Natii i jej uśmiech dziś rano był wielka nagroda dla moich nie wyspanych oczu ;)
 
  

12 komentarzy:

  1. Dziecięcy uśmiech wynagradza wszystko... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. święta prawda :) jak pysio usmiechniete to i nam w sercu ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurczątko! Jaki słodziak! Nati będzie go Kochać na zabój! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wcale się nie dziwię, bo jest śliczny :)też sie do niego uśmiecham :D

    OdpowiedzUsuń
  5. o nie, ogonek mnie zauroczył
    masz racje, dziecko nie udaje i dziecięcy uśmiech nie jest "ustawiony"
    KonKata

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne te króliczki. Jestem zachwycona Twoimi pracami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny, nic dziwnego że się spodobał :))

    ogonek jest rewelacyjny!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. ula, kroliczek jest zawalisty, od dawna mi sie takowe podobaja :P widuje je na flickerze :)a ogonek rewelecja!!! koniecnie zrob kolejne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudniasty króliczek, a ogonek rzeczywiście ma rewelacyjny :)
    Nic, tylko go przytulać...

    OdpowiedzUsuń
  10. Po długiej niemoznosci kukniecia coż porabiasz, dzis mnie zatkało. Jaki piekny króliczek. Pozne pracowanie naprawde owocne, wyobrażam sobie coreczke z uroczym usmiechem.Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i każde miłe słowo komentarza :*