Goście

Translate

niedziela, 6 września 2009

po prostu Lucy....


naszło w końcu i mnie na szycie ...;) I mimo ze igle trzymam często w ręce to trochę mi drżała jak zaczęłam zszywać do kupy to nasze małe cudo ;) No ale zawsze musi być ten pierwszy raz ;)

Jest oczywiscie mini tildowa myszka bo kto jak kto ale ja wszystko co tworze dziele przez co najmniej polowe i tak obok moich mini bobaskow i mini misiow jest i mini Lucy ;) ,która jest niezwykle dumna ze swoich ok 16 cm ;)


24 komentarze:

  1. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAa, oszalałam... jejkuuuu jaka piękna!!!!!!!!!!!!!!! najpiękniejsza ze wszystkich Tildowych cudeniek, jakie widziałam, na prawdę... na takie choruję, ale nie umiem szyć :/ takich na pewno mi się nie uda... ależ urocza, normalnie... ehhh... zaparło mi dech :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ewelinko,koniecznie musisz sprobowac :D A szyjesz z pewnoscia 10 razy lepiej niz ja :)

    wyciaglam maszyne ale takiej mini myszki nie udalo mi sie nia zszyc do kupy.Wymeczylam wiec recznie i oto jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna!!! Takie maleństwo ... i do tego ręcznie szyta ... słodka myszka!
    Chyba swoich ,,tildopodobnych,, nie pokażę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. oooooooooaaaaaaaaaaaaaaa ale słodka:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodka niesamowicie!!!! Oj Ty nawet szyjesz mistrzowsko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Różowa Lucy! Pieknosci! Wow, Ula, alez Ty pięknie szyjesz! Widzę, ze i Ciebie wzięło na tidlowe pluszaki :P
    A szyj kobieto, szyj, bo pięknie Ci to wychodzi. Czekam niecierpliwe na nastepne tildy i bobaski oak :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ulu ona jest prześliczna!!!!! aaaaa , teraz nie będę mogła spać, tylko myśleć : "szyć , czy nie szyć, oto jest pytanie?...
    Komputer mi zdechł, więc mnie nie ma ....No i zakup nieplanowany trzeba zrobić....Buziak :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda,że takie piękności nie pchają sie drzwiami i oknami, z pól, do mego domku.
    Nawet do głowy by mi nie przyszło, żeby z nimi walczyć :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochane bardzo dziekuje za komplementy :*

    To naprawde pocieszajace bo ogolnie mozna rzec ze szyc umiem tyle co nic ;) Ale takie tworzenie lal to czysta przyjemnosc :D

    Anya,koniecznie spróbuj uszyc tilde bo jestem pewna ze bedzie wspaniala!!

    Ja postaram sie ze swojej strony nie zawiesc was i niedlugo znow cos zmajstrowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, jak na szycie ręczne, to ja jestem w szoku... ja to przy Twoich umiejętnościach ogólnych jestem pikuś, ale nie o efekty wizualne szyjąc misie mi chodziło, ale o efekt radości mojej Córki, która chciała robionego misia miec :) bo nie udało nam się wygrać candy, w którym były misie szydełkowe... ja nie umiem szydełkować, ale Julia baaardzooo cieszy sie ze swojej Gabrysi :) i to dla mnie najważniejsze, jak mówi mi że jest zadowolona i śpi z nią, z resztą na blogu właśnie wrzucam zdjęcie :)

    BUZIAK i szyj więcej, bo to piękne :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej cudowny pluszaczek:) Taki co to od razu chciałoby się przytulić do niego :) Piękne maleństwo :) U mnie też myszka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mysia Pysia... Fantastyczna... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. przecudna myszka i ten słodki pyszczek z podniesionym do góry rykiem :)

    mnie też ostatnio naszło na myszy (tylko, że szydełkowe)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapraszam po wyróżnienie

    OdpowiedzUsuń
  15. rewelacyjna, przesłodka, przeurocza !!!

    OdpowiedzUsuń
  16. cokolwiek bym o niej nie powiedziała to zbyt mało ...

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja z prośbą o pomoc:
    http://miluszkowykuferek.blogspot.com/2009/12/tilda-rozia-prosi-o-odruch-serca-i.html
    Pozdrawiam Edyta
    A przytulaczek oczywiście przytulaśny:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i każde miłe słowo komentarza :*