Goście

Translate

sobota, 27 czerwca 2009

Poczatek...jak to bylo...

Możne zabrzmi to pompatycznie ale...kocham tworzyć ;)
To malowałam ,to znów chwytałam za ołówek ,tkałam gobeliny... aż natknęłam się na coś wyjątkowego co podbiło moje serce ;)

Było to maleńkie mieszczące się na dłoni maleństwo ; tak misternie wykonane ze sprawiało wrażenie ze śpi sobie ...i zaraz się obudzi ;)

Zafascynowała mnie ta sztuka...jakże niezwykla!!! Postanowiłam ze tez spróbuje stworzyć taka mała Calineczkę ...Zebrałam informacje ,kupiłam materiał i zabrałam się do pracy :)
Początek nie był wcale taki latwy i pierwsze prace nieudolne ale i tak byłam szczęśliwa ze to mój własny osmy cud świata :)

Zaczelam tez dziergac na szydelku ubranka dla moich laleczek a z czasem rowniez miniaturowe misie.

Zapraszam do mojego swiata OOAK :)

Tutaj mala Melanie

Jest zrobiona z Super Sculpey .




ubranko wykonala dla niej Ania-Clara 11

6 komentarzy:

  1. Melania jest słodziuchna... Oj kochane są te dzieciaczki... :*

    OdpowiedzUsuń
  2. "Myszka" jest słodziutka...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kobitko kochana jesteś NIESAMOWITA!!!!!!!!!! Z zapartym tchem przejrzałam Twojego bloga. Cuda, cuda, cudeńka !
    POzdrawiam stokrotkowo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pod wielkim wrażeniem tego co robisz:)
    Pozwolę sobie częściej do Ciebie zaglądać:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo mi milo!!! Dziekuje bardzo :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny bobasek i ma śliczne ubranko ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i każde miłe słowo komentarza :*