Goście

Translate

sobota, 14 września 2013

Mea...repaint ooak doll

Witajcie :) U nas tez w końcu zaczęła się szkoła a co za tym idzie koniec upragnionego spokoju... ;) Szczerze powiem ze nie zdążyłam jeszcze odpocząć po trudach ostatniego roku szkolnego....ufff

Nie miałam tez za bardzo czasu na robotki ... i mimo najlepszych chęci wszystko co pozaczynane czeka na ciąg dalszy.

Wracając do tytułowej Mei. Otóż moja córeczka sprezentowała mi wspaniałomyślnie ze swojej gigantycznej kolekcji  stare, trochę podniszczone barbie i jej podobne "stwory" ...i to cale mnóstwo..Wzięłam wszystkie z radością bo już dawno marzyło mi się spróbować swoich sil w repaincie.Nie chciałam kupować specjalnie nowej lalki na przysłowiowe "zniszczenie" Bo wiadomo zawsze można odkryć ze to jednak nie nasze powołanie ;)

Lala była w dobrym stanie jedynie sfilcowane włosy robiły z niej brzydactwo. W każdym razie postanowiłam jej zrobić "operacje plastyczna" i przerobić na bóstwo ;) Nie jestem do końca pewna czy mi się udało ale to pierwsza tego typu metamorfoza w moim wykonaniu wiec nie bądźcie dla mnie i mojej Mei bardzo surowe ;)

 Przede wszystkim usunęłam ta sfilcowaną fryzurę i zrobiłam kompletny rooting . Potem usunęłam stary malunek twarzy i zrobiłam wszystko po mojemu ;)

 W sumie to bardzo spodobalo mi się tego typu odnawianie lal i myślę ze z tej całej gromady ,którą dostałam coś wyczaruje ;) A potem znając życie będę zmuszona znów oddać wszystko mojej kochanej siedmiolatce ;)

 Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za odwiedziny i każde mile słowo :)



12 komentarzy:

  1. Rewelacja! To Twój pierwszy reroot?? Ja przymierzam się do oskubania swojej Monster High i przeszczepu włosów,właśnie takich,jak ma Twoja lalka. Możesz mi zdradzić,gdzie można się w takie włosy zaopatrzyć ?

    Pozdrawiam ciepło :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milo mi ze ci sie podoba :)Co do włosów to,to nie jest klasyczny reroot tylko rooting -wszczepienie igłą i podklejenie od spodu żeby nie wypadały.Tak nazywają tutaj wszczepianie włosów ci korzy tworzą reborny. No ale ja moge się nie znać bo rebornow nie robię ;)

      Co do wełny to ja kupiłam swego czasu przez ebay skórki owcy w kilku kolorach wełny ok 10 cm długości i jak mi trzeba to odcinam ;)Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Szkoda, że nie pokazałaś jak wyglądała przed repaintem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no trochę szkoda ale nie przyszło mi do głowy ze w ogóle coś z tego mojego repaintu wyjdzie... ;) Następnym razem zrobię i przed i po obiecuje :) Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. W takim razie czekam na kolejne lalkowe metamorfozy :).
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Ładnie wyszła ta buzia, podejrzewam ,że i same oczy też zmieniałaś, są pełne wyrazu.Prawdopodobnie teraz córa zabierze Ci lalę-jest nowa;)
    No właśnie - wakacje się skończyły i już jesień do naszych drzwi puka.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anabell,tak zmazałam jej cala twarz i wymalowałam wszystko na nowo. Doszłam do wniosku ze jak już się pobawiłam z losami to i twarzy trzeba nadać jakiś nowy wygląd :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. no i wyszło pięknie :) jestem ciekawa kolejnych repaintów
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. GENIALNA...odrobinę magiczna lala powstała:) świetna...

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję Wam bardzo :) Jak tylko będę mieć czas to spróbuję znowu :)Mam nadzieje ze wyjdzie jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i każde miłe słowo komentarza :*